zostawianie wejść układów CMOS w powietrzu

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Zenerek
Użytkownik
Posty: 335
Rejestracja: 21 lip 2006, 11:23
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

zostawianie wejść układów CMOS w powietrzu

Post autor: Zenerek » 23 wrz 2007, 17:54

Wiem, że wejścia układów CMOS nie mogą "wisieć w powietrzu". Natomiast nie wiem jakie są tego konsekwencje :neutral: Czy układ ulega uszkodzeniu, jeśli wejście pozostanie przez chwilę w powietrzu?? Jeżeli się psuje, to dlaczego (co się tam w środku dzieje)??

Dzięki za wszelkie odpowiedzi :!:

aktus
Użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 06 sie 2007, 20:44
Lokalizacja: Tychy

Post autor: aktus » 23 wrz 2007, 18:31

Układ może nieprawidłowo pracować. Zepsuć nic się nie powinno zepsuć, ale niepodpięte nóżki będą/mogą zbierać zakłócenia.

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 23 wrz 2007, 18:54

Dodatkowo układ z niepodpiętymi nóżkami pobiera więcej prądu, dlatego najprościej jest je gdzieś podpiąc i nie zastanawiać się co się stanie jak będą niepodpięte :mrgreen: . Ale zepsuć się nie powinien. Nic mi o tym nie wiadomo.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 23 wrz 2007, 19:03

Takie "wiszące w powietrzu" wejście ma nieokreślony stan logiczny. Na stan logiczny takiej wiszącej w powietrzu nóżki wpływ ma budowa wewnętrzna, głownie rozkład pojemności wewnątrz układu i dlatego może to doprowadzić do nieprawidłowego działania układu.
Jak chcemy mieć określony stan to musimy sami go wymusić

Awatar użytkownika
przemotronik
Użytkownik
Posty: 252
Rejestracja: 18 paź 2006, 19:30
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: przemotronik » 23 wrz 2007, 20:23

:arrow: Zenerek, warto dodać, iż zostawianie pływających wejść daje różne dziwne efekty dlatego, że mają one olbrzymią impedancję. Kiedy na wejściu (ścieżce czy w ogóle połączeniu) zaindukuje się mały prąd,to spowoduje on niekontrolowane szpilki i przełączanie, z czego wynika wspomniany dodatkowy pobór prądu. Natomiast dla układu, w którym owa kostka pracuje jest to również nienajlepsze, gdyż te zmiany stanów logicznych mogą powodować reakcję urządzenia, jeżeli część układu scalonego, do którego należy wejście, jest wykorzystywana. Ponadto teoretycznie wejście takie jest narażone na uszkodzenie ładunkiem elektrostatycznym, gdyby się na nim takowy pojawił. Co prawda podpięcie zasilania i kondenstatorów odsprzęgających bardzo zmniejsza ryzyko uszkodzenia (dzięki "zwarciu" diod zaporowych w obwodach zabezpieczających), ale nigdy nie wiadomo-coś jednak może się stać.

Pozdrawiam
Przemotronik

Awatar użytkownika
gwozdex
Użytkownik
Posty: 879
Rejestracja: 24 lut 2006, 10:04
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Kontakt:

Post autor: gwozdex » 23 wrz 2007, 21:14

Również zwieranie do masy nieużywanych części wzmacniaczy operacyjnych jest dobrym zwyczajem...

Awatar użytkownika
Zenerek
Użytkownik
Posty: 335
Rejestracja: 21 lip 2006, 11:23
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: Zenerek » 24 wrz 2007, 9:49

No to wszystko jasne.
Dzięki za wszystkie odpowiedzi :!:

ODPOWIEDZ