Przepraszam Wojtku, że się zżymam, ale mam nadzieję, że moje intencje będą właściwie pojęte.
Przyszedł chwalić Pana Boga styczeń i mamy wysyp postów jak grzybów po deszczu dotyczących prac dyplomowych, semestralnych etc.
Jednym słowem wszyscy proszą o taki internetowy punkt korepetycji.
I nie złoszczą mnie same prośby tylko metoda "zdobywania wiedzy".
Polega ona niestety na "wytnij" i "wklej". Po najmniejszej linii oporu.
Ignorowanie takich postów kończy się z reguły nieprzyjemnym komentarzem "nieszczęśliwego" zapytującego, któremu nikt nie chce dopomóc. W ciągu ostatnich paru dni udzieliłem kilku życzliwych porad na
www.forum.ep.com.pl . I teraz częściowo tego żałuję, bo ludzie wchodzą na głowę i żądają w rzeczywistości ABY COŚ ZROBIĆ ZA NICH SAMYCH.
Może więc trzeba dać zarobić odpowiedniej grupie zawodowej-korepetytorom
