Myślę, że warto było by ogólnie powiedzieć, jakie urządzenie (i do czego) staram się zbudować. Gram od pewnego czasu w Airsofta (ASG). Jest to gra zespołowa podobna do paintballa, z tym, że zamiast kulek z farą używa się pełnych, kompozytowych o kalibrze 6mm. Oprócz samych rozgrywek bardzo polubiłem modyfikowanie swojego sprzętu.
Do karabinów do ASG od pewnego czasu dostępna jest fosforyzująca amunicja. Lecąc w powietrzu, po zmroku zostawia po sobie ślad podobny do pocisków smugowych. Sama w sobie jest dość tania, ale wymaga zakupienia specjalnego urządzenia naświetlającego kulki u wylotu lufy, kosztującego ok. 350 zł. Wersja sklepowa jest specjalną atrapą tłumika z odpowiednim układem w środku. Pomyślałem, że skoro mam już tłumik, mogę samodzielnie zmontować wkład naświetlający.
Pojawia się tu kilka problemów. Brak miejsca jest głównym. Strefa możliwa do zagospodarowania we wnętrzu tłumika to walec o wymiarach 2r=37 mm ze strefą przelotu kulek wyciętą w środku o 2r=13 mm. Długość całkowita to 324 mm. W tak ograniczonej przestrzeni ciężko zmieścić jakiekolwiek źródło zasilania. Już akumulatorki AAA wchodzą dosłownie "na styk". Strefa naświetlania odliczając miejsce na akumulatory może, więc mieć max. 260 mm. Pociski do ASG poruszają się z prędkością do 200 m/s więc taką strefę przelecą w około 0,0015s czyli 1,5 ms. Wstęp jest może dość długi, ale te informacje mają istotne znaczenie dla samego układu. Jasność diod LED musi być tak duża jak to tylko możliwe. Jak rozumiem, jeśli chcę dostarczyć jak najwięcej energii świetlnej powinienem używać diod białych.
Czytałem o sposobach łączenia diod. Dla uzyskania lepszych parametrów lepiej łączyć je równolegle z opornikiem. Moje pytanie – w jaki sposób dobrać opornik do konkretnej diody?
Trzeba jeszcze zaznaczyć, że pakiety diod są w różnej odległości od źródła zasilania. Pierwszy jest praktycznie przy bateriach, ostatni oddalony o 20 cm. Czy ma to istotne znaczenie dla oporu?
Poza tym łącząc dwa akumulatorki AAA po 1,5 V uzyskuję 3V, a większość diod, jakie znalazłem ma 2,6-2,8 V lub 3,6-3,8 V. Czy mogę użyć diody przygotowanej na 2,8 V przy 3V? Podniesienie napięcia raczej nie wchodzi w grę, gdyż nie mam miejsca na transformator, a dodanie dodatkowego paluszka AAA dałoby aż 4,5 V. Nie chcę natomiast używać baterii zegarkowych ze względu na wysokie koszty używania urządzenia.
Mój układ wygląda w tej chwili tak:
Właściwie trudno to nawet nazwać elektroniką, zwykłe lampki choinkowe
Jest jeszcze jedna sprawa, nad którą się zastanawiam. Optymalnym rozwiązaniem byłby włącznik chwilowy, który powodowałby błysk diod w momencie gdy kulka go minie. Jest to porządne, gdyż obawiam się że układ włączany na stałe będzie mocno świecił ma zewnątrz tłumika mimo zastosowania odbłyśników ekranujących blask od strony wylotu. Nie muszę chyba mówić, że z ostrym snopem światła wydostającym się z tłumika w nocnych rozgrywkach miałbym niewielkie szanse...