Lutowanie pastą zamiast kalafonii
Lutowanie pastą zamiast kalafonii
Cześć.
Chciałem się Was zapytać o lutowanie zwykłą pastą lutowniczą (ale nie tą specjalną do SMD)
Zawsze używałem kalfonii do lutowania elementów na płytkach.
Czy używacie pasty do lutowania układów, czy możecie mi napisać co potem z nią robicie na płytce. mam wrażenie że zostawia ona jakieś "tłuste" pozostałości.
Co Wy na to?
Chciałem się Was zapytać o lutowanie zwykłą pastą lutowniczą (ale nie tą specjalną do SMD)
Zawsze używałem kalfonii do lutowania elementów na płytkach.
Czy używacie pasty do lutowania układów, czy możecie mi napisać co potem z nią robicie na płytce. mam wrażenie że zostawia ona jakieś "tłuste" pozostałości.
Co Wy na to?
Dzięki.
Pytam o tą pastę ponieważ ostatnio stwierdziłem że jest wygodniejsza. Zasze używałem kalafonii.
A czy ten osad po paście to jest osad tłusty czy to tylko takie wrażenie i wystarczy przetrzeć np szmatką i w ogóle jest to nieszkodliwe.
kalafonia jest z żywicy a wiesz może z czego oni robią pastę.
Pytam o tą pastę ponieważ ostatnio stwierdziłem że jest wygodniejsza. Zasze używałem kalafonii.
A czy ten osad po paście to jest osad tłusty czy to tylko takie wrażenie i wystarczy przetrzeć np szmatką i w ogóle jest to nieszkodliwe.
kalafonia jest z żywicy a wiesz może z czego oni robią pastę.
Ktoś mi napisał żeby pasta nie lutowac bo jest żrąca i koniecznie trzeba ja od razu usunąć z płytki. W sklepie elektronicznym jak chciałem kupic kalafonię do lutowania to akurat nie było, a sprzedawca spytał się dlaczego akurat chcę kalfonię skoro pasta jest lepsza. Teraz to już sam nie wiem, czy jest ono dobra czy szkodliwa.
Hmm... Nie mam pojęcia, chociaż przeglądałem kiedyś spis treści jakiejś książki o elektronice i jeden z rozdziałów miał tytuł w stylu "Postępowanie z pastą lutowniczą", więc coś chyba jest w tych plotkach. Mi akurat nigdy niczego nie przeżarło, mam jakąś niemicką pastę - ma już kilka lat i dziwię się że jeszcze jest skuteczna. Na pewno pasty są cholernie wydajne.
Ja mówię o polskiej paście producenta AG Chemia.
Na stronie http://www.agchemia.pl/?kategoria=chemia jest tylko oferta. Próbowałem znaeść coś o tej paście ale mi się nie udało. Więc nie wiem jaki ma skład i czy jest żrąca. Cyba minęły już czasy gdy pasty miały jakąś tam zawartość kwasu solnego. Teraz hyba się do tych past tego nie dodaje. Do past specjalnych to na pewno tak ale to jest pasta dla elektroniki amatorskiej.
Na stronie http://www.agchemia.pl/?kategoria=chemia jest tylko oferta. Próbowałem znaeść coś o tej paście ale mi się nie udało. Więc nie wiem jaki ma skład i czy jest żrąca. Cyba minęły już czasy gdy pasty miały jakąś tam zawartość kwasu solnego. Teraz hyba się do tych past tego nie dodaje. Do past specjalnych to na pewno tak ale to jest pasta dla elektroniki amatorskiej.
-
elektronik25
- -
- Posty: 5
- Rejestracja: 16 sty 2007, 14:01
- Lokalizacja: Łódź
to zależy jakeigo rodzaju jest pasta
jeżeli jest "no-clean" to nie warto się tym przejmować bo pozostałości pasty nie wywołują korozji, ale ze względów technologicznych zalecane jest jej zmywanie.
a jeśli chodzi o skład to w bezołowiówce to jest Sn96.5Ag3.5 lub Sn95.5Ag3.8Cu0.7.
Mam akurat na myśli pasty Kestera które można znaleźć na http://www.renex.com.pl/pokaz_kat.php?idkat=633
jeżeli jest "no-clean" to nie warto się tym przejmować bo pozostałości pasty nie wywołują korozji, ale ze względów technologicznych zalecane jest jej zmywanie.
a jeśli chodzi o skład to w bezołowiówce to jest Sn96.5Ag3.5 lub Sn95.5Ag3.8Cu0.7.
Mam akurat na myśli pasty Kestera które można znaleźć na http://www.renex.com.pl/pokaz_kat.php?idkat=633
-
elektronik25
- -
- Posty: 5
- Rejestracja: 16 sty 2007, 14:01
- Lokalizacja: Łódź
- owoc_leśny
- -
- Posty: 40
- Rejestracja: 27 sty 2007, 19:16
- Kontakt:
Nie wydaje mi się. Pasty których używa się do lutowania rurek miedzianych w budownictwie owszem jest żrąca, ale ta zwykła dla elektroników jest bezpieczna i niema obawy że pryspiesza korozje, wręcz przeciwnie.slawek55 pisze:Ktoś mi napisał żeby pasta nie lutowac bo jest żrąca i koniecznie trzeba ja od razu usunąć z płytki
Jeśli chodzi o jej usunięcie to wystarczy zwykły denaturat (tylko nie podpijać
Od zawsze używam tej pasty i nigdy nie miałem do niej zastrzeżeń.slawek55 pisze:Ja mówię o polskiej paście producenta AG Chemia.
- Swadzyniak
- -
- Posty: 42
- Rejestracja: 03 lut 2007, 15:30
- Lokalizacja: Reda
Pasta?
Szanowni koledzy -
Jeśli mogę dołożyć swe doświadczenia odnośnie lutowania pastą czy kalafonia?. Ja od wielu lat używam "Topiku". Można go kupić w sklepie elektronicznym, lub sporządzić samodzielnie - rozpuszczając kilka grudek kalafonii w spirytusie denaturowym. Powstanie złotawy płyn lekko zagęszczony.
Tym płynem powlekam samodzielnie wykonana płytkę i pobielam ją, aby miedziane ścieżki zostały pokryte cieniutką warstwą cyny. Zapobiega to szybkiemu utlenianiu się miedzianej powierzchni, co potem bardzo utrudnia lutowanie, czy naprawę uszkodzonej ścieżki.
Lutowałem także pastą, ale druk po niej był zanieczyszczony.
Serdecznie pozdrawiam
Tadeusz.
Jeśli mogę dołożyć swe doświadczenia odnośnie lutowania pastą czy kalafonia?. Ja od wielu lat używam "Topiku". Można go kupić w sklepie elektronicznym, lub sporządzić samodzielnie - rozpuszczając kilka grudek kalafonii w spirytusie denaturowym. Powstanie złotawy płyn lekko zagęszczony.
Tym płynem powlekam samodzielnie wykonana płytkę i pobielam ją, aby miedziane ścieżki zostały pokryte cieniutką warstwą cyny. Zapobiega to szybkiemu utlenianiu się miedzianej powierzchni, co potem bardzo utrudnia lutowanie, czy naprawę uszkodzonej ścieżki.
Lutowałem także pastą, ale druk po niej był zanieczyszczony.
Serdecznie pozdrawiam
Tadeusz.
- Załączniki