Płyta grzewcza

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Płyta grzewcza

Post autor: Kulpina » 09 wrz 2006, 10:59

Jestem ciekaw czy można zrobić ze starego żelazka płytę grzewczą. Tak żeby podgrzewało całą płytke i tylko by sie pincetą wyjmowało podzespoły. mam dość dużo złomu komputerowego i przydało by sie to szybko wylutować, bo zajmuje miejsce. O ile wiem to cyna topi się w niewiele ponad 200°C a żelazko można chyba nastawić na wyższą temperaturę.

Myślałem:
Można by kawałek cieniutkiej blachy nałożyć na żelazko (bo teraz wszystkie mają otwory w stopce). I kłaść PCB na odwrócone żelazko cyną w dół. jak się PCB nagrzeje to tylko wyjmować kondensatory i inne elementy w tym SMD.

Czy elementy się nie przegraeją i jak na to zareagują SMD ???

Awatar użytkownika
matelektronik
Użytkownik
Posty: 161
Rejestracja: 01 sie 2006, 11:48
Lokalizacja: Przezchlebie
Kontakt:

Post autor: matelektronik » 10 wrz 2006, 20:28

Wg mnie to ci nie wypali. Niz nagrzejesz te luty to elementy juz dawno sie przegrzeja. Osobiscie polecam opalarke. Kupisz ja za 30 zl w hipermarkecie. Nagrzewasz i elementy same wylatuja (no prawie :P).

Daymian
-
Posty: 82
Rejestracja: 25 lip 2006, 21:23
Lokalizacja: Bochnia
Kontakt:

Post autor: Daymian » 10 wrz 2006, 21:43

A...głupie pytanie: co to jest ta opalarka? :oops:

Awatar użytkownika
Brzozza93
Użytkownik
Posty: 474
Rejestracja: 26 cze 2006, 17:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Brzozza93 » 11 wrz 2006, 6:59

Daymian pisze:A...głupie pytanie: co to jest ta opalarka?
Takie coś jakby suszarka którą strumieniem powietrza o temp. np. 200°C opalamy farbę olejną (np. na drzwiach), a farba pod wpływem ciepła odkleja się.

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 11 wrz 2006, 9:53

matelektronik pisze:Niz nagrzejesz te luty to elementy juz dawno sie przegrzeja.
niby tak,ale gdyby nagrzać żelazko a potem położyć płytke ???

goodbay
-
Posty: 6
Rejestracja: 18 kwie 2006, 15:14

Post autor: goodbay » 13 wrz 2006, 21:11

Najlepsza opalarka a z żelazka można zrobić stół do robienia płytek.

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 14 wrz 2006, 7:15

goodbay pisze:a z żelazka można zrobić stół do robienia płytek.
????


Zamiast opalarki moge wykorzystać lutownice na gorące powietrze bo mam. A dlaczego elementy mogą się przegzać. :?: Przecież są takie urządzenia jak płyty grzewcze i chbya nie psują elementów.

goodbay
-
Posty: 6
Rejestracja: 18 kwie 2006, 15:14

Post autor: goodbay » 15 wrz 2006, 5:16

Kładziesz żelazko do góry nogami na to laminat z wydrukiem laserowym na papierze kredowym i pocierasz przez 3 min. potem do wody oderwać papier i do wytrawiania.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 15 wrz 2006, 15:36

To to wiem. Ale mi chodzi o szybkie wylutowywanie dużych ilości elementów a nie robienie płytek.

jeśli nie nie z żelazka to czy ktoś wie z czego można zrobić płytę grzewczą???

goodbay
-
Posty: 6
Rejestracja: 18 kwie 2006, 15:14

Post autor: goodbay » 15 wrz 2006, 20:04

No to nie pozostaje nic innego jak tylko sprawdzić czy żelazko rozgrzeje i w jakim czasie cynę z płytki bo elementy są odporne na kilkusekundowe lutowanie.
pozdrawiam

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 16 wrz 2006, 9:52

Ale przecież takie płytki są lutowane w jakichś piecach. Chyba muszą wytrzymać więcej

Awatar użytkownika
Brzozza93
Użytkownik
Posty: 474
Rejestracja: 26 cze 2006, 17:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Brzozza93 » 16 wrz 2006, 11:01

Kulpina pisze:Ale przecież takie płytki są lutowane w jakichś piecach. Chyba muszą wytrzymać więcej
W takich piecach ledy smd rozwalłyby się prawie od razu.

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 16 wrz 2006, 11:05

to jak się w takim razie lutuje smd ???

Wojtek
Moderator
Posty: 2606
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Post autor: Wojtek » 16 wrz 2006, 16:02

Brzozza93 pisze:
Kulpina pisze:Ale przecież takie płytki są lutowane w jakichś piecach. Chyba muszą wytrzymać więcej
W takich piecach ledy smd rozwalłyby się prawie od razu.
:arrow: Brzozza93 - nie pisz czegoś jeśli nie sprawdziłeś. Jesteś w duzym błędzie otóż diody LED SMD też można lutować metodą rozpływową. W kartach katalogowych podaje się profil lutowania czyli funkcję zalezności temperatury w czasie i według tego mozna ustawić profil w piecu. Dla przykładu wstępne grzanie 150°C przez 2 minuty a lutowanie 240°C max w 10 sek. Dla porównania lutowanie ręczne dla przykładowej diody to max 300°C przez nie więcej niż 5 sek.

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 17 wrz 2006, 8:05

a inne SMD są chyba bardziej wytrzymałe. pozatym na płytkach ze złomem kompowym są nie tylko smd

ODPOWIEDZ