" Osiołkowi w żłoby dano...." cytat ten dokładnie opisuje problem jaki mam. Mianowicie chciałem rozpocząć naukę programowania mikrokontrolerów i tu mam dylemat, z krórego kursu skorzystać. BASCOM-51 czy BASCOM AVR. Posiadam płytkę testową do BASCOM-51 AVT-2500, czy mobę ją wykorzystać do kursu BASCOM AVR? Sugerowana do AVR jest AVT-3500. Nie wiem czy mam zainwestować w nową płytkę czy może uda się ją wykorzystywać zamiennie? Nie ukrywam, że jest to niemały wydatek i dobrze by było uniknąć dodatkowego wydatku.Jeszcze tylko słówko na temat języka, jakie różnice są między -51 a AVR? Czy jest to duża różnica i czego jest się bardziej warto uczyć. Proszę o rzeczową odpowiedż i sugestie.
Pzdrawiam
Pytanie- prośba
Jeśli już koniecznie musisz w Bascomie no to lepiej AVR. 8051 jest dosyć stary (pracują nad nową wersją ale nie wiadomo kiedy będzie gotowa) no i AVR są chyba bardziej na topie obecnie. W EdW prowadzony jest obecnie bardzo przystępny kurs języka C - może zamiast Bascoma spróbujesz własnie C? Co do płytek to faktycznie są bardzo drogie... może taniej wyjdzie zmontować to na uniwersalce? Albo jeszcze lepiej solderless-breadboard? Płytka AVT-3500 ma niewielkie możliwości, pozatym jest ograniczona tylko do 20 pinowych mikrokontrolerów. Szczególnie jak będziesz pisał w Bascomie to szybko zabraknie Ci pamięci no i wtedy większy procek by się przydał, a tego nie włożysz do AVT-3500. Do kursu C przygotowano nową płytkę z mikrokontrolerem 40 pinowym (ale też jest dosyć droga)... trudno polecić cos konkretnego... musisz sam ocenić na ile aktywnie się za to chcesz zabrać i ile pieniędzy będzie sensownie wydane...