Poprzedni temat «» Następny temat
Przycisk "start-stop" w samochodzie (modenizacja 2
Autor Wiadomość
Marian B 


Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 123
Skąd: Szczecinek
Wysłany: 2009-07-20, 23:07   Przycisk "start-stop" w samochodzie (modenizacja 2

Przycisk „start-stop” w samochodzie (modernizacja 2).

Przedstawiam kolejną modernizację urządzenia „Przycisk start-stop w samochodzie”.

Zasada działania tego układu jest taka sama, jak układu opisanego wcześniej tu:
http://elportal.pl/forum/viewtopic.php?t=7435
chociaż schemat znacznie się różni.
Schemat ideowy nowego rozwiązania jest pokazany na rys.1.


W celu ułatwienia montażu w kolejnych samochodach urządzenie składa się z modułu sterującego, oraz modułu przekaźników wykonawczych. Moduł sterujący jest taki sam w przypadku każdego samochodu (również z silnikiem wysokoprężnym), natomiast moduł przekaźników wykonawczych może się różnić w zależności od typu samochodu, i można go konfigurować dowolnie, w zależności od potrzebnej ilości styków w przekaźnikach. Generalnie, będą to dwa zespoły przekaźników: Z, do włączania zapłonu i innych odbiorników (na schemacie na rys.1, są to przekaźniki Z oraz S), oraz przekaźnik R, do włączania rozrusznika.
Zmieniony został układ załączający z przekaźnikami A i B przez dodanie diody D3.
Uproszczony schemat, oraz działanie układu załączającego jest pokazane na Rys.2a,b,c,d.


Gdy przycisk start-stop naciśnięty w czasie włączania zapłonu, napięcie w punkcie Y wynosi 12V, a po włączeniu zapłonu i zwolnieniu przycisku, napięcie w punkcie Y wynosi 0V.
Ta zmiana napięcia jest wykorzystana do włączania i wyłączania rozrusznika (przekaźnika R). Dzięki diodzie D3 nie potrzebny jest układ progowy, tak jak to było w poprzednim układzie, gdyż napięcie w punkcie Y zmienia się skokowo od 0 do 12V, i jest bezpośrednio wykorzystane do włączania przekaźnika R (za pomocą układu opóźniającego na tranzystorze T2).
Zastosowanie diody D3, oraz polowych tranzystorów wykonawczych pozwoliło na wyeliminowanie układu scalonego i prostą realizację stopni czasowych bezpośrednio na tranzystorach wykonawczych T1, T2, T3.
Można też było w bardzo łatwy sposób wprowadzić zabezpieczenie samochodu przed nie powołanymi osobami, w postaci dodatkowego, ukrytego przycisku, przy czym spełniony jest podstawowy warunek bezpieczeństwa dla takiego zabezpieczenia (z ukrytym przyciskiem), po nieoczekiwanym zatrzymaniu pracującego silnika, można go w ciągu pewnego czasu (w tym przypadku 60sekund) uruchomić ponownie bez naciskania ukrytego przycisku.

Działanie zabezpieczenia.
Naciśnięcie ukrytego przycisku powoduje naładowanie kondensatora C3 przez rezystor R4, i tranzystor T1 będzie w stanie przewodzenia przez czas ok. 60sek, określony stałą czasową elementów C3, R5.
Teraz naciśnięcie i trzymanie przycisku start-stop spowoduje włączenie zapłonu i rozruch silnika. Napięcie podtrzymania z pompy paliwa, podawane przez rezystor R6 i diodę D6 będzie utrzymywać tranzystor T1 i cały układ w stanie załączonym.
Gdy silnik nie pracuje, a jest włączony zapłon, brak napięcia podtrzymania z pompy paliwa, kondensator C3 rozładowuje się przez rezystor R5, i po czasie około 60 sekund zapłon się wyłączy, układ wróci do stanu spoczynku, gdzie nie pobiera prądu, gdyż jest zachowana „przerwa powietrzna”. W poprzednim układzie czas opóźnienia wynosił 5 minut, i moim zdaniem, było to zbyt długo.
Zabezpieczenie można wyłączyć, łącząc zworę serwisową ZS do wyprowadzeń 11 i 12 modułu. Wtedy kondensator C3 jest ładowany przez diodę D5 bezpośrednio z punktu Y, natychmiast po naciśnięciu przycisku start-stop.
Wyłączenie zabezpieczenia jest potrzebne , gdy na przykład, trzeba udać się na przegląd, lub oddać samochód do naprawy.
Zwora serwisowa, to powinna być rzeczywiście zwora, na przykład, szpilka wkładana w otworek o średnicy 1mm, w ukrytym miejscu, a nie dodatkowy, ukryty wyłącznik. Taki wyłącznik jest łatwiejszy do wykrycia. Może to być kontaktron, nad którym można położyć magnes w celu wyłączenia zabezpieczenia. Zabranie, lub przesunięcie magnesu automatycznie włączy zabezpieczenie.
Ukryty przycisk można podłączyć na dwa sposoby, do wyboru przez użytkownika.

Pierwszy sposób:
podłączyć do wyprowadzeń 9, 10 modułu, tak, jak na schemacie na Rys.1.
W tym przypadku trzeba przed uruchomieniem silnika, na krótką chwilę nacisnąć ukryty przycisk, i w ciągu 60 sekund uruchomić silnik przyciskiem start-stop.

Drugi sposób:
Podłączenie ukrytego przycisku do wyprowadzeń 12, 11 (równolegle do zwory ZS). W tym przypadku , aby uruchomić silnik, trzeba jednocześnie nacisnąć ukryty przycisk i przycisk start-stop.
Jednoczesne naciskanie jest konieczne tylko przy „pierwszym” uruchomieniu silnika. Po nieoczekiwanym zatrzymaniu sinika, można go ponownie uruchomić bez naciskania ukrytego przycisku (w ciągu 60 sekund). Ten sposób podłączenia jest większym utrudnieniem dla osób nie powołanych, gdyż po przypadkowym znalezieniu ukrytego przycisku, trzeba jeszcze wiedzieć jak uruchomić silnik.

Tranzystor T3, oraz elementy C1, R3, D7 zastępują duży elektrolityczny kondensator C4=2000µF z poprzedniego układu. Układ jest bardziej skomplikowany, ale pewniejszy w działaniu, gdyż duży elektrolityczny kondensator jest potencjalnym źródłem nie stabilności z upływem czasu, i przy zmianach temperatury, a zabiera tyle samo miejsca, co układ z tranzystorem.
W przypadku silników wysokoprężnych wyprowadzenie 8 modułu sterującego należy podłączyć do świec żarowych. W czasie grzania świec, styk SW1 przekaźnika SW jest rozwarty, jest to równoznaczne z nie naciśniętym pedałem sprzęgła, i w czasie grzania brak możliwości włączenia rozrusznika.
W przypadku silników benzynowych wyprowadzenie 8 pozostaje nie podłączone.
Szczegółowa zasada działania i opis problemów montażowych są takie same jak w poprzednim układzie i niema sensu tego powtarzać.
Kolejne sekwencje styków przekaźników są pokazane na Rys.3a,b,c,d, dla normalnego uruchamiania silnika, oraz na Rys.4a,b,c,d, w przypadku uruchamiania po nieoczekiwanym zatrzymaniu.





Wykaz elementów:
Rezystory.
R1, R2……….33Ω/0,5W-2szt.
R3, R8, R11….1M/0,1W-3szt.
R4, R9, R12….1k/0,1W-3szt.
R5…………….4,7M/0,1W
R6…………….100k/0,1W
R7…………….10k/0,1W
R10…………...100Ω/0,1W

Kondensatory.
C1, C4………..1μF (nie elektrolityczny)- 2szt.
C2…………….100μF/25V
C3…………….10μF/25V
C5…………….0,2μF/400V

Diody.
D1÷D10…1N4007- 10 szt.

Tranzystory.
T1, T2, T3….BUZ90AF – 3 szt.

Przekaźniki.
A, B………G5V-2-5VDC – 2 szt.
SS, SP……G5V-2-12VDC – 2 szt.
SW……….G5V-1-12VDC
S, Z, R…….FRA2C-S2DC12V (40/30A) – 3 szt.

W1………złącze 16 pin (Mini-Fit)
MX-5569-16A1 – gniazdo kątowe do druku.
MX-5557-16R – wtyk

W2……..złącze 4 pin (Mini-Fit)
MX-5569-04A1 – gniazdo kątowe do druku.
MX-5557-04R – wtyk.

W3……..złącze konektorowe 8-stykowe.

Przewód połączeniowy 2,5mm² – około 5m.
Przewód połączeniowy 1mm² – około 10m.
 
     
Marian B 


Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 123
Skąd: Szczecinek
Wysłany: 2015-07-29, 23:53   

Przedstawiam kolejną, trzecią modernizację urządzenia przycisk "start-stop".

Przycisk "start-stop" w samochodzie. (Modernizacja 3).

Po 14 już latach bezproblemowego używania przycisku "start-stop" zdarzyła się mała awaria osprzętu, mianowicie uszkodził się wyłącznik przy pedale sprzęgła. Pękła w nim sprężynka. Skutkowało to tym, że nie można było uruchomić rozrusznika. Usterka w zasadzie banalna, bo wystarczy tylko zdjąć przewody z tego wyłącznika i je zewrzeć. Układ dalej działa bez problemu, zachowując wszystkie swoje funkcje z wyjątkiem blokady rozrusznika za pomocą pedału sprzęgła.
Jednak takie zdjęcie i zwarcie przewodów w drodze jest dość kłopotliwe ze względu na utrudniony dostęp.

Celem tej modernizacji było przystosowanie układu przekażników wykonawczych do sterowania za pomocą dającej się łatwo i szybko podłączyć "stacyjki awaryjnej".
Stacyjka awaryjna, to zwykły, przechylny wyłącznik do włączania zapłonu (przekażnika Z), oraz przycisk do włączania rozrusznika (przekażnika R). Rozrusznik można włączyć tylko wtedy, gdy jest włączony zapłon.

Zmienione zostało cztero stykowe złącze W2 na złącze sześcio stykowe, dodatkowo równolegle do złącza W2 dołączono złącze W4 do szybkiego podłączenia "stacyjki awaryjnej" bez odłączania modułu sterującego. Przy okazji trzy przekażniki (Z, R, S) zostały zastąpione tylko dwoma przekażnikami Z, R, typowo "samochodowymi", bez płytki montażowej. Do układu przekażników dołożony bezpiecznik polimerowy B1, wielokrotnego użytku. Zabezpiecza on przed przypadkowym zwarciem na złączach W1, W2, W4.

"Stacyjkę awaryjną" można podłączyć do złącza W2 po odłączeniu modułu sterującego, lub do dodatkowego, rownoległego złącza W4 zamontowanego w łatwo dostępnym ale nie widocznym miejscu.
Jednak aby bezkolizyjnie dołączyć "stacyjkę awaryjną" do złącza W4 bez odłączenia modułu sterującego (złącze W2) należy w module sterującym OBOWIĄZKOWO dodać diodę D11 (opisana na schemacie czerwonym kolorem).
Diodę D11 należy wlutować od strony druku w przecięcie ścieżki. Dłączenie diody D11 wymusilo też przeniesienie na drugą stronę płytki i przylutowanie w odpowiednie miejsca elementów R13 i D5.
W przypadku gdy nie korzysta się ze złącza W4 (np. nie zamontowane) dioda D11 jest nie potrzebna.

Pozostałe zmiany na schemacie to kosmetyka. Przed kilku laty zmieniony rezystor R3-1M na wartość 0,5M, oraz kondenstor C4-1u, na wartość 1,5u, przez dołączenie od strony druku odpowiednich elementów SMD, rezystora 1M, kondensatora 0,47u. Porawilo to opóżnienia czasowe na bardziej odpowiadające moim wymaganiom.
Dodatkowo dołożony został rezystor R13 w szereg z diodą D5. Rezystor zabezpiecza przed przypadkowym zwarciem do masy na przewodzie dołączonym do styku 12 złącza W1.




Założenie przekażników wykonawczych oraz podobnej "stacyjki" jest dobrą alternatywą na uszkodzoną stacyjkę, np. wypalone styki, szczególnie w starszych samochodach. Może też być wstępem do budowy przycisku "start-stop", bo gdy już są przekażniki wykonawcze, pozostanie tylko w póżniejszym czasie podłączyć do złącza moduł sterujący.
Warto wtedy dołożyć elektroniczną blokadę przed przypadkowym włączeniem rozrusznika w czasie pracy silnika.
Podaję sprawdzony doświadczalnie układ takiej blokady:


Po włączeniu zapłonu, przez czas zależny od stałej czasowej RC przewodzi tranzystor i wtedy można włączyć rozrusznik. Po naładowaniu się kondensatora (po czasie 15 lub 25 sekund) tranzystor przestaje przewodzić, nie można włączyć rozrusznika.
Aby włączyć rozrusznik, np. po przypadkowym zatrzymaniu silnika, trzeba wyłączyć i ponownie włączyć zapłon. Po wyłączeniu zapłonu naładowany kondensator szybko się rozładowuje przez diodę i uzwojenie przekażnika Z, układ jest gotowy do ponownego włączenia rozrusznika po włączeniu zapłonu.
Kondensator musi być dobrej jakości, styrofleksowy lub ceramiczny, nie może być elektrolityczny gdyż jego rezystancja upływu jest porównywalna z rezystorem w bramce tranzystora.
Nie zakładałem tej blokady u siebie, bo z założenia ma to być "stacyjka awaryjna" i może będzie użyta tylko kilka razy, lub wcale.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 10